KLAUZULA INFORMACYJNA

Wypełniając obowiązek prawny uregulowany zapisami art. 13 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) Dz. U. UE . L. 2016.119.1 z dnia 4 maja 2016r, dalej jako „RODO”, informujemy, że:
1. dane Administratora i Inspektora Ochrony Danych znajdują się w linku „Ochrona danych osobowych”,
2. Pana/Pani dane osobowe w postaci adresu IP, są przetwarzane w celu udostępniania strony internetowej oraz wypełnienia obowiązków prawnych spoczywających na administratorze(art.5 ust.2 RODO),
3. dane osobowe mogą być przekazywane organom państwowym, organom ochrony prawnej (Policja, Prokuratura, Sąd) lub organom samorządu terytorialnego w związku z prowadzonym postępowaniem,
4. Pana/Pani dane osobowe nie będą przekazywane do państwa trzeciego ani do organizacji międzynarodowej,
5. Pana/Pani dane osobowe będą przetwarzane wyłącznie przez okres i w zakresie niezbędnym do realizacji celu przetwarzania,
6. przysługuje Panu/Pani prawo dostępu do treści swoich danych osobowych oraz ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania lub prawo do wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania,
7. ma Pan/Pani prawo wniesienia skargi do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych,
8. podanie przez Pana/Panią danych osobowych jest fakultatywne (dobrowolne) w celu udostępnienia strony internetowej,
9. Pana/Pani dane osobowe nie będą podlegały zautomatyzowanym procesom podejmowania decyzji przez Administratora, w tym profilowaniu,
10. po zamknięciu okienka klauzula informacyjna znajduje się w górnej części strony.
zapoznałem/zapoznałam się

Brawo! Brawo! Brawo!

Jury, które zmierzyło się ze sprawdzeniem prawie 300 opowiadań, przygotowało uzasadnienie wyróżnienia:

Wyróżnienie za klasyczną bajkę z morałem, że jeśli chce się zbyt dużo, to starania mogą wyjść na opak; za bogaty, uwspółcześniony język i dowcipne przekazanie relacji rodzinnych.

Nikoli serdecznie gratulujemy i życzymy sukcesów, nie tylko literackich.

 

Zachęcamy do przeczytania nagrodzonego opowiadania:

,,Bajka o żarówce, co zamek spaliła’’

Gdzieś w odległej krainie zwanej Różnogrodem mieszkał Król Aleksander III Różny ze swoją żoną Oliwią oraz córką Różą. Róża była bardzo rozpieszczana przez swoich rodziców. Razem z jej wiekiem rosły również jej wymagania. Król Aleksander konstruował dla niej różne wynalazki.

Pewnego dnia Róża, wstając z łóżka, przejrzała się w lustrze i zauważyła, że nie ma już swojej wakacyjnej opalenizny. Widząc to, bardzo się przeraziła, ponieważ bardzo zwracała uwagę na to, jak wygląda.

- Tatusiu! Tatusiu! - krzyknęła nastolatka, a mężczyzna już chwilę potem zdyszany wbiegł do pokoju.

- Co się stało kochanie? - zapytał. - Co mogę dla Ciebie zrobić?

- Zobacz, jak ja wyglądam! Nie mogę się tak nikomu pokazać! Musisz mi pomóc! Czy mógłbyś zbudować jakąś maszynę?

- Córeczko, wyglądasz cudownie. Jesteście z mamą najpiękniejszymi kobietami, jakie znam. Nie wiem, o jaką maszynę ci chodzi.

- Oj tato, zobacz jaka jestem blada. Muszę się trochę opalić, a przecież jest jesień i nie ma słońca. Właśnie dlatego proszę cię o zbudowanie maszyny, która by mi pomogła.

- Dobrze, dobrze, już rozumiem. Postaram się stworzyć coś pomocnego jak najszybciej - rzekł, po czym wyszedł i pobiegł prosto do swojej pracowni. Myślał, budował i testował różne wynalazki, ale wszystko, co wymyślił, po chwili się rozpadało lub po prostu nie działało, jak należy. W końcu do pracowni przyszła królowa Oliwia.

- Obiad jest już na stole. Musisz zrobić sobie trochę przerwy, ale potem pamiętaj, żeby wymienić tą żarówkę w mojej łazience - powiedziała do męża. Wtedy Król Aleksander Różny wpadł na wspaniały pomysł.

- Żarówka - szepnął tylko pod nosem i poszedł do jadalni. Przez cały posiłek nie odezwał się ani słowem. Cały czas myślał o swoim gadżecie. Gdy już zjadł, pobiegł prosto do pracowni. Było stamtąd słychać wiele różnych dźwięków, takich jak walenie, bzyczenie, syczenie i inne takie kończące się na ,,enie’’. Po godzinie wyszedł cały brudny i pobiegł do komnaty Róży.

- Córeczko, mam dla Ciebie prezent - powiedział z dumą - Oto opalająca żarówka. Teraz trzeba ją tylko zamontować i możesz się opalać - mówiąc to, zmienił normalną żarówkę na nowy wynalazek i wręczył córce mały pilocik, na którym było wiele różnych przycisków.

- To jest pilot, za pomocą którego możesz zmieniać moc żarówki. Pamiętaj tylko, żeby nigdy nie przełączać jej na tryb maksymalny! - powiedział i udał się w stronę łazienki. W tym czasie Róża przebrała się i uruchomiła urządzenie.

- Ach, ale to wolno działa. Chyba nic się nie stanie, jak trochę podkręcę moc - mówiła do siebie. - Nie rozumiem, dlaczego tata mówił, żebym nie włączała na tryb maksymalny. Przecież nic się nie dzieje - powiedziała klikając jeden z guzików. Zadowolona, znowu się położyła, lecz nie wszystko poszło po jej myśli. Żarówka szybko się nagrzała, aż w końcu zaczęły lecieć iskry. Kilka sekund później zamek stał w płomieniach. Na szczęście, wszystkim udało się uciec, ale zamku nie dało się już odratować. Cały Różnogród próbował uratować budynek na różne sposoby, ale było już za późno.

Zamek trzeba było odbudować, a Róża zrozumiała, że nie może mieć wszystkiego, czego chce i musi zaakceptować niektóre sytuacje niepomyślne dla niej. Od tego wypadku bardzo się zmieniła.